Anamorficzne rzeźby - Jonty Hurwitz


WOW ( czyt: łał ) to pierwsze słowo które wypowiedziałem zobaczywszy te prace, i właściwie opis mógł bym na tym skończyć. Według mnie własnie na tym polega dobra sztuka, która nie dodaje jakiejś niepotrzebnej otoczki typu "Praca odwołuje się do tematyki księgi umarłych która to przekazuje bla bla bla bla". Dobra sztuka upraszczając to taka która jest fajna dla typowego Kowalskiego. którą oglądać przychodzi zwykły widz, i któremu ta sztuka się podoba. Niestety ostatnio dobrej sztuki jest nie wiele. mimo ,że co chwile otwierane są jakieś wystawy, ale na wernisaże przychodzą sami artyści z kółek wzajemnej adoracji, niekoniecznie się podoba ale przecież zrobił to ktoś ze środowiska i musimy napisać że to jest zajebiste. Następna fala zwiedzających to ludzie którzy muszą iść na tą (zajebistą) sztukę bo wszyscy o niej piszą. Niestety nie tedy droga. brakuje zazwyczaj takiego WOW. Opis ma pełnić tylko role dopełnienia, rozwinięcia idei a nie głównej części ekspozycji, bo bez opisu nikt jej nie rozumie i nie wie co przedstawia.













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz