Mark Rothko - Wystawa 6 czerwca w Warszawie

Dzisiaj malarstwo i to nie byle jakie, bo podobno światowe. To związku zapowiadaną na 6 czerwca wystawą ROTHKO w Muzeum Narodowym w Warszawie. Wystawa Rothko chyba najbardziej oddaje mój gust artystyczny jeżeli chodzi o negatywną stronę sztuki. Każdy przeglądając mój blog może się zorientować co mi się podoba. ale chyba poraz pierwszy przedstawiam artystę który totalnie mi najdelikatniej nie leży, to by było chyba na tyle z delikatnych słów. Kompletnie nie rozumie tej sztuki, obrazów które może namalować dokładnie każdy bez większych zdolności artystycznych od 3 letniego dziecka do 100 letniego starca z parkinsonem, gdyby ktoś jednak sobie nie radził to polecam mały kurs kładzenia tynków artystycznych w Castoramie, faceci robią to naprawdę genialnie, sam widziałem. W jednej rzeczy sztuka Rothko jest genialna, to oczywiście kwoty za jakie sprzedawane są jego obrazy. To niesamowite że dom aukcyjny Christie's sprzedał obraz Pomarańczowe, czerwone, żółte za 86,9 mln dolarów, stając się najdroższym dziełem w sztuce współczesnej. Pewnie teraz wszyscy malarze pokojowi plują sobie w brodę czemu to nie oni mimo nie gorszego a nawet lepszego kunsztu nie zarabiają takich pieniędzy. Może dlatego ze nie byli pierwsi, może nie mieli dobrego agenta, lub wpływowych znajomych. chyba nikt tego nie wie.
Puki co jeżeli ktoś nie ma możliwości zobaczenia wystawy w Warszawie a jest z Krakowa i lubi takie malarstwo to
zapraszam do mojej sypialni do oglądnięcia mojego murala pt "Limonka i fioletowy zmierzch"






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz